Dlaczego?!

To wszystko nie tak miało być! Dlaczego zamiast na spacer muszę jechać z dziećmi na rehabilitację? Dlaczego zamiast pięknych kolorowych zabawek moje dziewczynki mają same czarno-białe? Dlaczego inne dzieci mają beztroskie dzieciństwo, a dla moich dzieci dzieciństwo to szpitale, lekarze, lekarstwa, rehabilitacja? Dlaczego?! Dlaczego inne mamy cieszą się z pierwszych kroczków, pierwszego wypowiedzianego słowa, a ja popłakałam się ze szczęścia, gdy Alicja spojrzała na moją twarz? Życie nie jest sprawiedliwe, wiadomo. Ale dlaczego niepełnosprawność nie dotknęła mnie, tylko moje dzieci? Ostatnio myślę o tym na okrągło. W ciągu dnia jakoś się trzymam. Wśród tylu obowiązków nie ma kiedy się mazgaić. Ale gdy nadchodzi wieczór, chce mi się wyć do księżyca. Kotłują się we mnie uczucia – złość, żal, smutek. Raz jestem wściekła, innym razem przerażona. Jestem wściekła na siebie, że nie dałam rady, zawiodłam dzieci. Przypominam sobie moją ciążę dzień po dniu i wyliczam, co zrobiłam źle, co powinnam zrobić inaczej. Mam wrażenie, że bliscy tez wiedzą, że to moja wina, ale nikt mi tego nie powie, żeby mnie nie dobić.

Za kilka lat dziewczynki spytają mnie (jeśli w ogóle będą w stanie), dlaczego są chore. Co im wtedy powiem? „Przepraszam”? To nie sprawi, że cudownie ozdrowieją…

15 Komentarze

  1. Aga!nie wiem jak to jest mieć niepełnosprawna dzieci,mam zdrowego syna, druga ciąża tez jest ok.nie chciałabym być na Waszym miejscu. Ale wiem jedno-jesteście WSPANIAŁYMI RODZICAMI!nie wierze w boga ale wierzę w to że dzieci miały do Was trafić bo to właśnie Wy zajmiecie się nimi jak nikt inny! Jesteście dla mnie przykładem! Bo mimo trudności losu trzeba spiąć dupę i dać radę! PS. dlaczego zawsze ryczę czytając Wasz blog?

  2. Agnieszko poniekąd wiem o czym piszesz ja straciłam 2 ciąże i też bieje sie z myślami co zrobiłam nie tak, w trakcie ciąży a może niedość uważałam na siebie jako nastolatka albo to kara za coś. Dlatego rozumiem Twój żal, smutek i złość to normalne uczucia każdy z nas czasem opada z sił łapie doła… trudno nie opaść z sił mając tyle na głowie. Niczemu nie zawiniłaś ciąże mnogie zawsze niosą z sobą ryzyko, nie myśl o tum stało się to już przeszłość. Jesteś troskliwą, kochającą i walczącą jak lwica matką cudownych dziciaków. Wierzę w Ciebie i przesyłam Ci pozytywną energie, pamiętaj że nie jesteś sama.

  3. Aga to nie jest Twoja wina!!!! Ty jako matka zrobiłaś wszystko co tylko mogłaś żeby donosić ciążę. Wiem jak to jest, w pierwszej kolejności obwiniamy siebie, myślimy co mogłyśmy zrobić żeby zapobiec przedwczesnemu porodowi ale niestety nie na wszystko mamy wpływ. Nie możesz się zadreczac. Dajecie z siebie 200% normy, robicie wszystko aby wyprowadzić dzieci na prostą, jesteście wspaniałymi rodzicami!

  4. Aga po pierwsze to nie jest Twoja wina! My tez troszke przeszlismy z małym jednak to jest tylko namiastka tego co Wy przechodzicie. Jestem pelnym szacunku tego co robicie, ale to swiadczy o ogromnej milosci jakie darzycie Wasze skarby. Zycze wytrwalosci!

  5. Bóg byle komu dzieci nie daje,a w szczególności wspaniałej trójki. Jesteście wyjątkowymi rodzicami wyjątkowych dzieci.
    I proszę się nie obwiniać bo to nic nie da. Tak widocznie miało być.
    Ciąża mnoga niesie za sobą duże ryzyko. I w wiekszosci przypadkow nie mamy wplywu na to kiedy zacznie sie porod, kiedy coś zacznie niedobrego się dziać.
    Ja grzecznie słuchałam się lekarzy,a mój organizm od 28 tc.zaczął się buntować i nie mogłam nic zrobić. Modlilam się o każdy dzień. Obym dała radę. To bylo jedyne co mogłam zrobić.
    Jestem pełna podziwu dla Ciebie. Walczysz o zdrowie,lepsze jutro dla swoich dzieci jak lwica.
    Wiem co to mieć troje maluszków na raz, organizowanie wyjazdów do lekarza, na rehabilitację . I wiem, że przychodzą takie dni jak te,kiedy musisz się wyryczec,wykrzyczeć. Oby tych złych chwil bylo jak najmniej. Życzę Tobie dużo siły. Cały czas Wam kibicuję i wierzę, że po burzy wyjdzie słońce.
    A i jeszcze jedno- proszę spojrzeć na to w ten sposób,że poprzez codzienne ćwiczenia rodzi się między Wami niecodzienna więź, której niejeden rodzic by pozazdroscił.

  6. to na pewno nie Twoja wina. Z tego co wiem o Tobie z fb i stąd na pewno zrobiłaś wszystko co mogłaś aby ciążę donosić. Tak wspaniale zajmujesz się dziećmi więc wierze że i w ciąży o siebie dbałaś. I nie miałaś wpływu na to że dzieci się przed czasem urodziły.
    Co do tego że życie jest niesprawiedliwe też się z tym zgadzam. Ostatnio tak jestem dobijana z każdej strony (i moje dziecko też), że ryczę całymi dniami i pytam tylko „dlaczego? dlaczego mnie i moje dziecko to spotyka?” i pytam się gdzie jest bóg.
    Trzymaj się. Wierzę, że rehabilitacja pomoże dzieciom i też będą szczęśliwe jak inne dzieci.
    Eh….

  7. Dziękuję Wam za wsparcie. Muszę się wziąć w garść. Pozdrawiam Was wszystkich gorąco!

  8. Nie możesz się obwiniać.Nawet gdybyś ciążę przeleżała plackiem i tak by to nic nie dało.Dostałaś ogromne wyzwanie od losu i świetnie sobie z nim radzisz.

  9. Agnieszko jesteście cudownymi rodzicami i co mogłaś zrobić nic to nie od ciebie zależało. Wasze życie jest już zapisane i nie płacz śmiej się na przekór losowi. Tak dziewczynki są chore ale ja miałam nie mieć dzieci a mam cuda się zdarzają UWIERZ moje dzieci dla lekarzy to cud. Wiem jedno mimo problemów i kłopotów zdrowotnych Wasze dzieci będą najszczęśliwsze na Świecie <3 – masz się śmiać uwierz to pomaga

  10. Jesteście wspaniali! A Pani Pani Agnieszko cudowną mama! Dla mnie- mamy dwóch zdrowych dziewczynek -przykładem silnego, wytrwalego, kochającego rodzica! I ja wiem, że każda chwile słabości pokona Pani jak lew! Wystarczy, ze spojrzy Pani na swoje śpiące słodko aniołki, one zawsze będą dawać Pani siłę, miłość matczyna jest tym co najsilniejsze i nie pozwala się poddać! Wszystko naprawdę będzie dobrze! Całuje i ściskam Panią serdecznie! Dala Pani życie trzem cudownym istotkom! Zrobiła Pani coś naprawdę wspaniałego!!!

  11. http://www.centrummetodykrakowskiej.pl/forum/index.php?topic=1740.0

    http://www.centrummetodykrakowskiej.pl/forum/index.php?topic=1643.0

    Witajcie, to znowu ja z Metody Krakowskiej, wybrałam 2 posty z forum. Różni rodzice,różne problemy dzieci, ale najważniejsze odpowiedzi p. Jagody Cieszyńskiej. Nie musicie się ze wszystkim zgadzać, ale naprawdę proponuję Wam program słuchowy. Trzeba zacząć z dziewczynkami samogłoski i wykrzyknienia oraz wyrażenia dźwiękonaśladowcze, by dzieci zaczęły powtarzać. Rozwój mowy warunkuje rozwój intelektualny dziecka. To jest bardzo ważne. Poczytajcie, zastanówcie się nad tym. Płytki kosztuję po 20 zł jedna. Wydawnictwo Arson. Jeśli podacie mi adres, prześlę dzieciaczkom. Mam, zakupiłam dla synka, już nam nie jest potrzebne. Synek gaworzy idzie wszystko w dobrym kierunku. Naprawdę zrobię to w poniedziałek. Spróbujcie.

  12. Rety. Nie znamy się. Ale to jedna z większych bzdur jaką czytałam ostatnio. Agnieszko musisz przestać w ten sposób na to patrzeć. Na pewno bym się też obwiniała bo my kobiety tak mamy. Ale jeśli ktokolwiek z boku cię obwinia to chyba nie jest poważny. Niestety mnogie ciąże często się tak kończą. Wam się nie udało. Ale teraz walczycie. Nie czekacie na to co będzie. Wyprzedzacie kolej rzeczy. Ciągle jesteście krok do przodu. Wierzę że wasze dzieci będą żyły normalnie. Wiemy ze dziewczynki mogą mieć trudności ale przy takim wysiłku jaki wkladacie w ich rehabilitacje osiągniecie wasza indywidualna normalność. A wieczorami jak ci smutno to pisz. Mogę wirtualnie z tobą gadać do nocy. I tak nie śpię bo nocny duszek ze mnie:)

  13. Czytam Cię mamo od samego początku, ale piszę pierwszy raz. Jestem z wami każdego dnia, myślę o was i codziennie przesyłam Ci dobre myśli. Bałam się, że w końcu to napiszesz, choć wiedziałam, że takie myśli w Tobie są. Że masz do siebie pretensje, że czujesz że zawiodłaś. Ja też mam do siebie pretensje i tak już zostanie. Mimo, że wiem, że zrobiłam wszystko. Moja sytuacja do Twojej niepodobna, ale też mam mojego Olusia, który jest chory. I co z tego, że chodzi do normalnej szkoły i rozrabia jak zdrowe dzieci, jak ja wiem, że chory będzie już zawsze i nie ma takiego sposobu, żeby mu wytłumaczyć dlaczego? Dlaczego on nie boi się igieł, lekarzy, zabiegów, codziennych zastrzyków, dla niego to chleb powszedni. A ja wiem, że podjęłam kilka niewłaściwych decyzji, np. to że był źle leczony takim sierocym lekiem, bardzo groźnym, bo lekarze się pomylili. I mam o to do siebie pretensje, że podpisałam zgodę, choć przecież wiem, że nie mogłam tego przewidzieć. Naraziłam własnego syna, nigdy sobie tego nie wybaczę. To będzie w nas zawsze, z tym musimy żyć. Jako matki, jako kobiety. To jest nasze życie, nasza misja. I nie ważne, że tracimy czasem siły, musimy je mieć. Bo dzieci na nas patrzą i nie mają nikogo innego. Podziwiam Cię, szanuję. Jesteś wielka, masz w sobie miłość bez granic. Tylko dlaczego tak musi być? Dlaczego musimy być silne, a inni mogą mieć całkiem zdrowe dzieci? Nie wiem? Dla mnie najgorszą myślą jest taka, że nasze dzieci kiedyś dorosną i nikt się nad dorosłymi nie pochyli, bo dziecko chore wyciąga od ludzi dobroć i szczodrość, a dorosły chory już tylko współczucie. Pisz, mamo, bądź blisko ludzi i nie poddawaj się. A nagrodą pozostaną takie chwile. Moje bliźniaki mają już 9 lat. Tych chwil nagrody było wiele. Dla nich właśnie się żyje. Jestem z Wami, codziennie o was myślę, gdyby się tak dało, dałabym Ci trochę mojej siły, determinacji, bo one generują złość. Taki skutek uboczny nadmiernego wystawiania na próbę. A ja mam tej złości trochę za dużo. :) Trzymajcie się moi kochani.

  14. Dlaczego? To pytanie zadaje sobie dużo mam w takiej sytuacji. Wiem co to znaczy mieć dziecko które jest wcześniakiem. Mam bratanice która jest bardzo skrajnym wcześniakiem jej życie od początku stało pod wielkim znakiem zapytania. Lecz powolutku dochodziła do siebie. W tej chwili ma 4 lata ale jest dzieckiem niepełnosprawnym. Dzięki rehabilitacji jest to dziewczynka bardzo ruchliwa pełna życia. :) Bardzo często kręci się łeska w oku patrząc na takiego maluch które jest bezbronne.
    Życzę powodzenia w walce o życie maluszków. Dużo siły dla silnej i dzielnej mamy :) Pamiętaj mamo nadzieja umiera zawsze ostatnia :) Powodzenia trzymam kciuki :) :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.